Coś dla ducha - Teatr Metamorfoza

Idź do spisu treści

Menu główne:

 
ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA W WOLNEJ CHWILI 
 
Najnowszy film Marca Webba, reżysera „500 dni miłości”. Frank Adler to samotny mężczyzna, który mieszka w małym miasteczku na Florydzie i wychowuje „genialne dziecko” – swą wybitnie uzdolnioną siostrzenicę Mary. Frank pragnie, aby Mary uczyła się w zwykłej szkole, ale jego bogata i wpływowa matka Evelyn ma inne plany – chce wziąć edukację wnuczki w swoje ręce, rozdzielając tym samym Franka i Mary. Evelyn ma po swej stronie całą armię prawników, podczas gdy Frank może liczyć tylko na dwie osoby: życzliwą mu gospodynię, Robertę i nauczycielkę Mary, Bonnie, z którą zaczyna łączyć go uczucie. Wkrótce uświadamia sobie, że podobnie, jak wybitne zdolności są darem losu dla Mary, tak pojawienie się dziewczynki w jego życiu jest darem dla niego samego. W rolach głównych: Chris Evans, Mckenna Grace, Lindsay Duncan, Jenny Slate i Octavia Spencer.

 
 

CUD  PRZEBACZENIA

Słyszałem kiedyś takie pytanie-zagadkę: Kto jest szybszy, gołąb czy koń? Odpowiedź wydawała się tak oczywista, że można było domyślać się jakiejś pułapki. I rzeczywiście. Pytający nie czekał na odpowiedź, tylko wyjaśnił: Jeśli pieszo, to koń.

Często zastanawiamy się, jaka jest najszybsza droga do zgody. Wygarnąć bliźniemu całą prawdę — czy od razu wybaczyć, jeśli dostrzeże się jego skruchę? Czekać, aby się najpierw szczegółowo wytłumaczył i wszystko wyjaśnił, a potem zobaczymy — czy też, jeśli będzie żałował i pragnął winę naprawić, ofiarować mu przebaczenie? Jaka jest najszybsza droga do pojednania: przebaczenie czy miłość?

Jezus przebaczył jawnogrzesznicy jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. Przebaczenie i miłość tak bardzo od siebie zależą, że raz jedno, raz drugie jest przyczyną lub skutkiem.

Dlaczego przebaczać? Przebaczenie należy do istotnych środków realizowania zasady „Zło dobrem zwyciężaj”. Przebaczenie rozlewa radość w sercu darującego winę i w sercu tego, któremu darowano. Przynosi pokój i zgodę.

W Biblii słowo „przebaczenie” ma dwa podstawowe znaczenia. Pierwsze odnosi się do spraw finansowych, do anulowania zobowiązań płatniczych dłużnika wobec wierzyciela. Drugie dotyczy uzdrowienia relacji między dwiema osobami, zniszczonych na skutek jakiegoś złego czynu. W Mateuszowej wersji Modlitwy Pańskiej prosimy Boga, aby przebaczył nam nasze winy (długi), a w wersji Łukaszowej, aby przebaczył nam grzechy. Według Biblii grzesznik jest dłużnikiem, któremu Bóg mocą swego przebaczenia daruje długi. Jest to darowanie darmowe. Ma swoje źródło w niepojętym miłosierdziu Bożym.

W każdej encyklopedii można przeczytać, że powierzchnia największej pustyni świata Sahary przekracza 7 mln km2. Każdy uczeń wie, że pod warstwami jałowego piachu tej pustyni znajdują się olbrzymie zasoby wody. Tam, gdzie woda znajduje się tuż pod powierzchnią, rozkwitają piękne oazy. Wystarczyłoby przewiercić piaski, dotrzeć do pokładów wody i wydobyć ją na powierzchnię, a pustynia zamieniłaby się we wspaniały ogród. Problem w tym, że trzeba kopać nieraz bardzo głęboko. Skąd wziąć takie wiertła?

Niespokojne ludzkie serca, skłócone środowiska pracy, niebezpieczne osiedla, anonimowe miasta — to coraz częściej jałowe pustynie, ale właśnie tam pojawiają się „stanowiska wiertnicze” — ludzie dobrej woli, ludzie wiary, wolontariusze, którzy swym uporem i wspaniałomyślnością tak długo „wiercą”, aż udaje się dotrzeć do pokładów dobra, które są w każdym człowieku, i doprowadzić do pojednania mieszkańców jednego osiedla, lokatorów jednego budynku czy też skłóconych członków jednej rodziny.

Czym jest przebaczenie? „Wiertłem”, które dociera do najgłębszych pokładów naszej duszy tak, że wytryskuje w niej radość. Brat Roger z Taizé wspomina: „»Czym jest przebaczenie?« — pytał młody Irlandczyk. Najbardziej niesłychaną, najbardziej nieprawdopodobną, najszlachetniejszą z rzeczywistości królestwa Bożego. (...) Czy zrozumiałeś? Aby żyć Chrystusem wśród innych ludzi, największym ryzykiem jest przebaczenie. A jednak trzeba przebaczać, ciągle przebaczać, bo to przekreśla przeszłość i zanurza w chwili obecnej. Nosicielu imienia Chrystusa, chrześcijaninie, dla ciebie każda chwila może stać się spełnieniem”. Gdzie indziej zaś brat Roger mówi, że radość Ewangelii „jest w przebaczeniu, na które nie trzeba czekać, które ciągle się odnawia”...

Bóg kocha stale i dlatego stale przebacza. To człowiek może przestać kochać i wtedy nie przebacza, wtedy jego serce się zamyka, a w zamkniętym sercu, w ciemnościach, dojrzewają: niechęć, podejrzliwość, zazdrość, zemsta. Bóg kocha zawsze i zawsze czeka. A nawet więcej — tęskni. W obliczu grzechu Jego miłość staje się miłością zazdrosną. Bóg stara się wykupić swoją własność za cenę Krwi swojego Syna...

* * *

„Tak długo przebaczamy, jak długo kochamy”. I tak długo przepraszamy, jak długo kochamy... Dlatego chcę Cię dzisiaj, Panie, przeprosić i podziękować Ci, że zawsze mi przebaczasz. Przebacz, Panie, noce, w które nie czuwałem, przebacz myśli, których nie kontrolowałem, przebacz skąpstwo, chciwość, obojętność, przebacz spojrzenia, nad którymi nie panowałem, słowa bezmyślne i te ostre, surowe, nerwowe. Przebacz, że się bałem, że nie ufałem, że uciekałem. Przebacz lęk. Przebacz złość. Przebacz każdy grzech. Żałuję. Żałuję, bo kocham Ciebie... Ty wiesz, że Cię kocham...


ks. Edward Staniek
Sekret skutecznej reanimacji/ Któż jak Bóg

Twój brat był umarły a znów ożył. Zaginął a odnalazł się. (Łk 15, 5) Spotykamy się z Jezusem jako lekarzem. Grzech rozumie On jako chorobę. Można w niej trwać – wtedy to choroba przewlekła. Można w niej umrzeć – i wówczas jest to choroba śmiertelna. Do tej prawdy nawiązuje przypowieści o Synu Marnotrawnym, gdy Ojciec tłumaczy drugiemu synowi, że jego brat był umarły, a ożył.

Grzech to poranienie odniesień do Boga, do ludzi i do siebie. Zdrowe serce bije dwoma komorami: komorą miłości Boga i komorą miłości człowieka. Przedsionkami zaś do tych komór jest miłość do siebie samego. Bicie serca zależy ściśle od harmonii jego rytmu i Boże EKG odsłania ten rytm naszego serca. Jakiekolwiek zakłócenie w odniesieniu do siebie, do Boga czy do brata jest natychmiast znane Bogu.

Kobieta uleczona z zawału

Dla Jezusa jako lekarza terapia serca jest najważniejsza. Mówi o niej m.in. Ewangelia o wskrzeszeniu Łazarza. Do Bożego EKG podłączone było zdrowe serce Marii, siostry Łazarza. Ona kochała Jezusa, kochała swego brata, swoją siostrę Martę i kochała siebie. Jej miłość miała swoją historię. Chorowała ona ciężko na duchowy zawał, bo w jej sercu mieszkało siedem złych duchów. Jezus ją z tego zawału wyleczył i oczyścił jej serce. Ona Go zaprosiła do swego serca i Jezus zamieszkał w nim, w miejsce owych siedmiu złych duchów. Już to mogło wystarczyć, aby okazać Jezusowi wdzięczność.

Kochała również Maria swego brata Łazarza. Boleśnie przeżyła jego śmierć. Gdy spotkała Jezusa, On razem z nią płakał, bo również ją bardzo kochał. Serce zranione po śmierci brata zostało uleczone przez Jezusa, gdy wyprowadził Łazarza z grobu. Szczęście Marii wzrosło i czekała ona na okazję, aby okazać swą wdzięczność. Podeszła z drogocennym olejkiem do Jezusa, publicznie wylała na Jego stopy ten olejek i swoimi włosami otarła je zbliżając do nich swoją twarz. Przepiękny gest miłości. Kochała brata, dziękowała za jego życie i kochała Jezusa.

Na Bożym EKG serce zdrowe jest pełne szczęścia. Bije tylko dla tych, których kocha i dla nich przeznacza wszystko, co posiada. Chrystus jako Boży kardiolog bierze w obronę Marię wobec tych, którzy widzieli pieniądze, a nie miłość. Przyjmuje gest Marii i oznajmia, że gdziekolwiek po całym świecie głosić będą Ewangelię, będą również opowiadać na jej pamiątkę to, co uczyniła.

EKG chciwego

Ta sama ewangeliczna scena ukazuje wykres Bożego EKG serca Judasza. Jest ono bardzo poważnie chore. Jest w nim głęboki zawał obu komór i całkowita niewydolność przedsionków. Judasz nie umie kochać ani Boga, ani Jezusa, którego traktuje jako proroka, bo nie wierzy w Jego Bóstwo, ani Marii, którą krytykuje za to, co zrobiła, ani nie umie kochać siebie. Kocha pieniądze. Ubóstwił grosze i umieścił je w sercu. Wydał swojego Mistrza za pieniądze. A kiedy odkrył skutki swej decyzji życie straciło sens. Ciężki zawał duchowy skończył się samobójstwem. Zdążył jeszcze Judasz wyrzucić pieniądze z serca i z sakiewki na posadzkę przed tymi, którzy zabili Jezusa, ale serca już nie uleczył, bo nie podszedł do Jezusa i nie poprosił o przebaczenie. A Jezus na to czekał. Zamieszkałby w jego sercu i uratował od zawału. Jego historia uczy, że jeśli ktoś dobrowolnie wybierze grzech ciężki i wykreśli ze swego serca miłość Boga, ludzi i siebie, winien możliwie szybko skorzystać z pomocy Jezusa, który jest najlepszym kardiologiem. Jego przebaczająca miłość leczy nasze serca ucząc je okazywania przebaczenia i proszenia.

Niezawodne leczenie

Każdy grzech odbija się na sercu i, głównie przez stresy, jest przyczyną wielu schorzeń. Dziś nawet naukowcy sygnalizują, że serce jest ważniejsze niż mózg, bo przez szyszynkę ma ono wpływ na pracę układu nerwowego. Wszystkie choroby, nad którymi pochylają się psychologowie, psychiatrzy, psychoterapeuci, zawsze mają swe źródło w poranionym, a często uszkodzonym sercu. Jezus jest super kardiologiem, super okulistą, neurologiem, chirurgiem, dermatologiem, psychoterapeutą. Nasz duch ma odbicie w ciele i leczenie w klinice Jezusa rozpoczyna się od leczenia ducha zranionego grzechami, co jak w lustrze widać w zdrowiu ciała. Jeśli w sercu jest życie Boże, czyli świętość, to natychmiast przechodzi ono na rytm Bożej miłości i szybko leczy komorę miłości bliźnich i przedsionki miłości samego siebie. Gdy do Jezusa przyniesiono paralityka, rozpoczął On od leczenia ducha. Rzekł do chorego: „Ufaj synu, odpuszczają ci się grzechy twoje”. Łaską przebaczenia uleczył jego serce. Zdumionym słuchaczom powiedział: „Abyście wiedzieli, że jestem skutecznym lekarzem ducha, bo mam władzę odpuszczania grzechów”. Rzekł do paralityka: „Wstań, weź swoje łoże i idź do domu”. Trzy polecenia i pełne zdrowie ciała.

Przez wieki w Kościele dopracowano ewangeliczną kardiologię w Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Do dnia dzisiejszego nie ma oficjalnie zatwierdzonej Litanii do Rozumu Jezusowego, czego domagali się chorzy na pychę racjonaliści. Serce reaguje na grzech tysiąc razy szybciej niż mózg. Grzech to choroba miłości, a odpuszczenie grzechu to zdrowie. Boża miłość to potęga życia, pełnia przebaczenia i lekarstwo na wszystkie rany serca. Nam przebacza Bóg, my przebaczamy ludziom, oni przebaczają nam i, co jest bardzo ważne, trzeba też umieć przebaczyć sobie samemu.

Serce Jezusa dobroci i miłości pełne – zmiłuj się nad nami!

ks. Edward Staniek
W Wigilię Święta Bożego Miłosierdzia (2 kwietnia 2016 roku) po raz pierwszy w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia
zostanie odprawione nowe nabożeństwo ku czci Bożego Miłosierdzia – Droga Miłosierdzia.
Jak wyjaśnia ks. dr Franciszek Ślusarczyk, kustosz Sanktuarium, a zarazem autor nabożeństwa, będzie mieć ono formę stacji. Ma ono pomóc wiernym w zobaczeniu tego, że historia zawarta na kartach Ewangelii nie jest historią tylko w ścisłym znaczeniu, ale wciąż trwa. - Pan Jezus również dzisiaj pochyla się nad człowiekiem - podkreśla kapłan. Cała Droga Miłosierdzia ukaże się niebawem w formie książki z dołączoną płytą.
- Jest Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, dlatego są też nadzwyczajne wydarzenia, które pomagają nam w tym, abyśmy głębiej weszli w tę tajemnicę, abyśmy mogli odkryć, jak we współczesnym świecie Pan Jezus na różne sposoby puka do ludzkiego serca, pochyla się nad naszymi słabościami, ukazuje drogę nadziei, pomaga często, może nawet po latach, uporządkować swoje życie – mówi ks. Franciszek Ślusarczyk.
"Droga Miłosierdzia" zbudowana jest na wzór Drogi Krzyżowej. Jest to 21 stacji, które pokazują Jezusa i jego spotkania zapisane na kartach Ewangelii. Wszystkie zostały zilustrowane filmami nakręconymi we współczesnej Warszawie.
W sobotę wykorzystanych zostanie pierwszych 7 stacji, w czasie których rozważane będą spotkania Pana Jezusa w blasku wiary, kiedy Pan Jezus nie tylko głosi orędzie miłosierdzia, ale to miłosierdzie czyni: przywraca wzrok ociemniałym, oczyszcza trędowatego, wskrzesza umarłych, wlewa w serca ludzi nadzieję i ufność.

http://www.milosierdzie.pl/index.php/pl/aktualnosci-3/aktualnosci/1521-nowe-nabozenstwo-ku-czci-bozego-milosierdzia.htm    

Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie?
Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi.
Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego,
głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne sytuacje.
Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania,

a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami;
zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę.
Zawierzenie oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy,

odwrócenie myśli od udręki i oddanie się Mnie tak,
bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmi

     W zdrowym ciele, zdrowy duch !!!

Czy tego uczy Cię JEZUS...
1 LISTU DO TESALONICZAN (1 Tes. 5:14-28)
"Badajcie każdą sprawę; co dobre, to zachowujcie; wszystkiego,

co ma pozór zła, unikajcie" - wersety 21 i 22

         "Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób 'twórcą siebie samego'."

"Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi."

         "Dziś człowiek tak często nie wie, co nosi w sobie, w głębi swej duszy, swego serca. Jak często jest niepewny sensu swego życia na tej ziemi. Ogarnia go zwątpienie, które przeradza się w rozpacz."

"Dłonie są krajobrazem serca."


                                       autor: Jan Paweł II

"Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem" (J 13, 34).

Chrześcijanin jest odtąd wezwany do czegoś więcej niż do tego, by kochał bliźniego, jak siebie samego. Jest wezwany do życia we wspólnocie Kościoła i do objęcia innych ludzi miłością wierną i nieodwołalną, jaką Chrystus nas pokochał. Zatem ostatecznym kryterium miłości bliźniego nie jest już odtąd moja postawa do samego siebie lecz miłość Chrystusa, który do końca nas umiłował, do śmierci na krzyżu: "Jak mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej. Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.Miłość do drugiego człowieka, której uczy nas Chrystus, nie jest rzeczą spontaniczną. Nie przychodzi nam łatwo, gdyż stawia ona wysokie wymagania. Z tego powodu człowiek szuka czasem różnych argumentów, które mogłyby usprawiedliwić jego brak miłości do bliźnich. Dla przykładu niektórzy stwierdzają, że ludzie po prostu nie zasługują na miłość. Inni z kolei interpretują miłość do drugiego człowieka jako przejaw poświęcenia siebie dla innych kosztem własnego życia i szczęścia.


Tymczasem chrześcijańska miłość bliźniego to nie wynik poświęcenia się dla innych ani nie rezultat lęku przed konsekwencjami życia bez miłości lecz to osobisty zysk dla człowieka, który kocha. Każdy człowiek odnosi korzyść, gdy jest kochany. Jednak paradoksalnie największą korzyść odnosi ten, kto kocha innych. Człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boże nie może bowiem w pełni zrealizować samego siebie inaczej jak tylko poprzez miłość, czyli poprzez bezinteresowny, szczery dar z samego siebie (por. Gaudium et Spes, 24).iałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna" (J 15, 9-11)

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego